Banksterzy – film o frankowiczach

Banksterzy w reżyserii Marcina Ziembińskiego, to film który wpisuje się w narracje zaangażowanego społecznie kina, dostępnego w lekkiej i strawnej dla widza formie. W tym filmie nie ma pytań, filozoficznych zagadek czy dylematów. Jest to prosta historia o zwykłych ludziach wciągniętych w wir świata finansów, chciwości i przemocy

tablet photo

Świat według franka

Gdzieś w Polsce, gdzieś w czasie – poznajemy młodych ludzi którzy marzą o zwyczajnym życiu, bez długów, z własnym mieszkaniem, bez problemów i wakacjami nad morzem. Ich przedstawicielami jest Mateusz i Artur ( w tych rolach Marcin Królikowski oraz Rafał Zawierucha ). Nasi bohaterowie marzą o rozwinięciu swojej firmy IT. Niestety dalszy rozwój jest niemożliwy bez finansowego wsparcia. Po pomoc zwracają się więc do banku. W tym momencie wpadają w łapy wielkiego biznesu, dla którego są tylko kolejną okazją do zarobienia pieniędzy. Są ofiarami frankowej pułapki, kredytu który nie tylko rozwieje ich marzenia o posiadaniu prężnej i dobrze zarabiającej firmy, ale wręcz zagrozi ich fizycznej egzystencji i rodzinom. Będą walczyć z oszustwem, aż przyparci do muru, będą zmuszeni wyjść poza swoją przyzwoitość i etykę.

Kino zaangażowane

Film przypomina sławny „Dług” – obraz opowiadający nam historię przedsiębiorców, którzy wpadają w łapy gangstera bezwzględnie wyciągającego od nich pieniądze. Jednak o ile tam oprawcą był przestępca, to „Banksterzy” jako winnego wskazują cały system bankowy. Przedstawiciele GeoBanku do którego zwracają się o pomoc bohaterowie, to cyniczni karierowicze, pozbawieni skrupułów, zdolni do wszystkiego, czego żąda od nich „firma”. Bank to zaś jedynie maszynka do zarabiania pieniędzy, gdzie klient jest traktowany jak klasyczny „frajer”, a wszelkie opowieści o działaniu na jego rzecz, należy traktować jako zaplanowane kłamstwa. Karolina ( Katarzyna Zawadzka ) otrzymuje nowy produkt walutowy o którym wie, że jest niekorzystny dla klientów. Mimo to bez skrupułów przekonuje ich, żeby z niego skorzystali. Ma na to przyzwolenie szefa Adama ( Tomasz Karolak ). To oni doprowadzają naszych bohaterów do ruiny i są prawdziwą twarzą systemu bankowości. Tu nie ma miejsca na dylematy. Autor nie pozostawia marginesu swobody do oceny bohaterów. Zło i dobro są jasno nazwane i zdefiniowane, co nie czyni tej opowieści mniej ciekawej. Celem filmu nie jest zmuszenie widza do oceny moralności i etycznej postawy bohaterów. To obraz który ma pokazać prawdziwe mechanizmy jakie rządzą instytucjami finansowymi. Pokazać ich bezwzględność i naszą bezbronność. Pod tym względem „Banksterzy” nawiązują do zaangażowanego kina, jednak w bardziej przystępnej formie.

You might also like

Loading...